Mylenie podobnych rynków
Najdroższy błąd to obstawienie dwóch zakładów, które tylko wyglądają podobnie. Przykładem jest zwycięzca meczu z dogrywką kontra zwycięzca w regulaminowym czasie, liczba goli z inną linią albo handicap rozliczany według innych zasad.
Przed postawieniem stawek trzeba porównać dokładną nazwę rynku, linię, zakres czasu i warunki rozliczenia. Samo podobieństwo nazw drużyn nie wystarcza.
- Sprawdź linię rynku, np. 2.5, 3.0 albo 3.5.
- Upewnij się, czy zakład obejmuje dogrywkę.
- Nie zakładaj, że każdy bukmacher nazywa rynek tak samo.
Brak reakcji na zmianę kursu
Kurs może zmienić się po otwarciu strony bukmachera, a przed zatwierdzeniem kuponu. Jeżeli użytkownik przepisze stare kursy do kalkulatora, podział stawek przestaje być poprawny.
Dlatego warto zaczynać od rynku, który ma większą tendencję do szybkich zmian, i zawsze odświeżyć kalkulator po zauważeniu korekty. Przy niskim ROI nawet mała zmiana kursu może zlikwidować przewagę.
Złe zaokrąglenie stawek
Bukmacherzy zwykle przyjmują stawki w pełnych groszach albo pełnych złotych, a użytkownicy często i tak wolą grać pełnymi kwotami. Zaokrąglenie może minimalnie zmienić wypłaty, dlatego kalkulator powinien pokazać sumę stawek i najniższą wypłatę po zaokrągleniu.
W panelu ArbiScan stawki w szybkim kalkulatorze są zaokrąglane do pełnych kwot, aby wynik był bliższy temu, co użytkownik faktycznie wpisuje u bukmachera.
Pomijanie limitów
Jeżeli jedna strona zakładu ma niski limit, nie da się zagrać całego zaplanowanego budżetu. W takiej sytuacji trzeba liczyć od dostępnej stawki po stronie ograniczonej, a nie od wymarzonej sumy całkowitej.
Praktyczny kalkulator powinien działać w obie strony: pozwalać wpisać budżet całkowity albo pojedynczą stawkę u konkretnego bukmachera.